No nic, znów sie stało. Popsuło się… Jak zwykle w jak najmniej odpowiednim momencie. Czyli wtedy, kiedy chociażby przez grzecznośc nie powinno. Ale jednak. Dziwne…, a jednak. Nigdy tak jakoś przez grzeczność nie psułem nic nikomu, ale teraz widzę, że to było bez sensu. Zepsuło się, i co? I co to tego zepsutego obchodzi ze [...]
jesli cos moze iść źle – na pewno pójdzie źle
skąd ja to znam? a jestem specjalistą w tej dziedzinie raczej.
pytanie tylko – why? just why…
to była niedziela, pamiętam jak dziś. było zimno, chyba z minus 17. Hm, i co z tego, był już wieczór, a przynajmniej bylo ciemno na dworze, wiec raczej był. i był w ręce bilet w jedną stronę… no i wyprawka była – czyli to co wziołem ze sobą. i tyle. Tyle było.
potem był [...]
dziś podobno, dzień kota. co się wtedy robi? koci się? czy się głaszcze…czy nie wiem co. może karmę sie kupuje – nie wiem, na szczęście nie mam kota
W sumie do czego komuś taki kot jest potrzebny? podobno skórka z kota bardzo dobrze wygrzewa nerki. tyle tylko ze nikt juz tych kotów z [...]
W sumie to nawet nie mam pojęcia, po co. Moze na fali nie spania. tak się jakos ostatnio mi poprzestawiało, ze nie moge spać. Dziwne.
Jedyne co dobre to to , ze mózg jakos nie przestaje działać i nie moge sie wyłaczyć. Chociaż z otoczenia mogę. Ludzie, jacyś… zupełnie niepotrzebnie ich mijam, ani oni [...]
Ciśnienie jest bardzo ważne dla organizmu. pcha do góry i wypycha z dołu – czyli zapewnia krążenie. To najważniejsza z ról tegoż ciśnienia. Reszta ciśnień to raczej pochodne. na przykład ciśnienie nerwowe – przeważnie powodowane przez otoczenie, lub sytuację w jakiej się znajdujemy. Zazwyczaj opada samo. Czasem tylko ktoś moze pomóc tzw. dobrym słowem lub [...]
Takie głupie trochę, ale zastanawiam się – co to własciwie jest, albo inaczej z czego w sumie można się cieszyć. Odpowiedź niby prosta i nasuwająca sie od razu. Z wszystkiego można. Tylko pytanie brzmi:
Dostrzegasz to że sie cieszysz? Wątpię. Myśle że przechodzisz nad tym do porządku dziennego – i tu błąd. Zastopój, i chwilkę [...]
Dziwny trochę wytwór przyrody, ma lustro i dno. A i nurt, lub jak kto woli prąd. Nurt ten jest czasem wartki, czasem bystry, a czasem leniwy. Tyle o masach pomiedzy lustrem, a dnem. A dno? dno też jest różne – czasem sam piasek, czasem kamienie, czasem płasko, a czasem pełno konarów i innych dziuro – [...]
no cóż… kończy się rok 2011, był… wyjątkowy? Pod pewnymi względami tak. Jedno jest pewne – wszystkie wpisy są z tego właśnie roku, i pokazują jasno, że był trudny. Czasem trzeba było się krzywo uśmiechać, a czasem był to uśmiech szczery. Czasem ręce opadały wręcz, i czasem trzeba było podwinąć mankiety i wziąć się garść. [...]
w kuchni. Wisi w kuchni. MOJEJ. Taki tam bałwanek… Głowę ma białą, jak na bałwana przystało. Żeby tradycji stało się za dość, nos ma stylizowany na marchewkę, w dodatku jest pokolorowany na czerwono. I nie chodzi tu o symbolikę picia alkoholu po prostu tak mają bałwanki – stoją na mrozie przeważnie, i może dlatego. Tylko [...]
Kategorie

